PDA

Zobacz pełną wersję : Osoba z Pa3X ze śląska?



m4rtin3k
01-11-2012, 21:30
Witajcie.
Jutro jadę do kolegi Mariusza "pomacać" Tyrosa 4. Pograć chwilę na nim, podotykać, posprawdzać itd..
Ale tak w sumie, to teraz jest "koniec sezonu" więc teraz byłby czas żeby przysiąść do klawisza i nauczyć się obsługi a nie jak to miało miejsce z korgiem pa1x.

Dlatego też szukam jakiejś dobrej duszyczki która byłaby na tyle uprzejma i pokazała mi możliwości PA3X na żywo oraz pozwoliła "pomacać" i pograć chwilę na tym klawiszu.

Najlepiej okolice GLIWIC.

Ale jestem zmotoryzowany i mogę podjechać w razie czego.


Pozdrawiam,
Martin

ralph91p
01-11-2012, 23:14
M4rtin3k, przesiąść się z Yamahy na cokolwiek innego jest ciężko.. Ja się przesiadłem z może wiele nie potrafiącej s700 na Korga i Ketrona i ciężko było mi sobie poradzić jeśli chodzi o granie z łapy.. Dopiero gdy pozbyłem się Ketrona i wróciłem do Tyrosa 3 zauważyłem jak brakowało mi Yamahy. Mimo że Ketron i Korg może lepiej brzmią, to z uniwersalnością i możliwościami edycyjnymi Yamahy jak dla mnie nigdy nie wygrają.. A gdy się posiedzi przy instrumencie troszkę, to można wiele z niego wydobyć całkiem ciekawe brzmienie.. Wczoraj był u mnie znajomy z Tyrosem 4 i gdy porównywałem utwory opracowane przeze mnie na T3 (z użyciem m.in. sampli z T4), to moje brzmiały nieco lepiej.. Nie chce Cię rozczarowywać, ale po przesłuchaniu Korga możesz odczuwać niedosyt jeśli chodzi o style, bo nad nim trzeba troszkę dłużej posiedzieć, żeby osiągnąć zamierzany efekt. Nie piszę tego w oparciu jedynie o własne doświadczenia. Wystarczy zerknąć na Youtube - tam utwory w klimatach weselnych wykonywane na Yamahach moim zdaniem niestety powalają Korga. Nie mówię tu o selektywności, ale o brzmieniach, bo nad selektywnością w Yamasze trzeba troszkę popracować, a w Korgu mamy ją wyłożoną na tacy.

m4rtin3k
02-11-2012, 07:48
M4rtin3k, przesiąść się z Yamahy na cokolwiek innego jest ciężko.. Ja się przesiadłem z może wiele nie potrafiącej s700 na Korga i Ketrona i ciężko było mi sobie poradzić jeśli chodzi o granie z łapy.. Dopiero gdy pozbyłem się Ketrona i wróciłem do Tyrosa 3 zauważyłem jak brakowało mi Yamahy. Mimo że Ketron i Korg może lepiej brzmią, to z uniwersalnością i możliwościami edycyjnymi Yamahy jak dla mnie nigdy nie wygrają.. A gdy się posiedzi przy instrumencie troszkę, to można wiele z niego wydobyć całkiem ciekawe brzmienie.. Wczoraj był u mnie znajomy z Tyrosem 4 i gdy porównywałem utwory opracowane przeze mnie na T3 (z użyciem m.in. sampli z T4), to moje brzmiały nieco lepiej.. Nie chce Cię rozczarowywać, ale po przesłuchaniu Korga możesz odczuwać niedosyt jeśli chodzi o style, bo nad nim trzeba troszkę dłużej posiedzieć, żeby osiągnąć zamierzany efekt. Nie piszę tego w oparciu jedynie o własne doświadczenia. Wystarczy zerknąć na Youtube - tam utwory w klimatach weselnych wykonywane na Yamahach moim zdaniem niestety powalają Korga. Nie mówię tu o selektywności, ale o brzmieniach, bo nad selektywnością w Yamasze trzeba troszkę popracować, a w Korgu mamy ją wyłożoną na tacy.

Dzięki za opinię. Ja miałem dawniej tyrosa 2. Zmieniłem go na pa1xpro (w trakcie sesonu i był to mega głupi pomysł). No i ostatecznie z braku kasy wyladowalem na t1. Obecnie chcę kupic albo t3 albo t4. Rozwazam jeszcze pa3x ale najpierw chce na nim pograć i chwile przy nim posiedziec. W gliwicach nie ma sklepu z tym klawiszem. W sklepach muzycznych sa tylko wlasnie t4, jakies pa500 i inne ktore mnie nie interesuja.

No i po to tez wlasnie chce sam namacalnie sprawdzic ktory najlepszy DLA MNIE.

W t4 fajne to ze masz wszystko od razu, nie musisz czekac az sie zaladuja sample itd, jest mp3 (zamiast wozic odtwarzacz mozna tam wrzucić mp3), fajne chóry, nowy vh, i pare innych fajnych rzeczy. T3 znasz, bo sam masz wiec nie bede pisal.