PDA

Zobacz pełną wersję : Oczepiny - idą w zapomnienie ?? Ile trwają Oczepiny u Was ?



aplauz
17-02-2010, 08:01
Co raz częściej spotykam sie z prośbą żeby oczepiny były symboliczne, krótkie albo...nawet wcale - tylko podziękowanie dla rodziców i np tort...


mnie to nawet pasuje ....

aczkolwiek zawsze była chwila oddechu..
aczkolwiek...

jeśli robicie to jak długo m???

ASPEKT
17-02-2010, 08:28
Są pary, które nie chcą oczepin, albo mucha & welon i koniec.
Wg. zasady nic na siłę scenariusz oczepin (i wesela) uzgadniam z młodymi przed weselem.
Staram się, aby całość zamknąć w 30 do 40 minut, ale to uzależnione jest od gości, ich ,,dyscypliny'' i poczucia humoru.
******************************************************************************
Zastanawiam się czasami co powoduje, że młodzi nie życzą sobie oczepin.
Oczywiście ich decyzję szanuję i robię według ich scenariusza, ale się z nią nie zgadzam.
Gdzie tradycja i obyczaje. Polska ma swoją kulturę. Po latach dojdzie do tego, że obecne niemowlaki nie będą miały od kogo odziedziczyć ,,Polskości''. Co z tego, że wolno nam jeść szynkę na wigilię, to jakoś nie po Polskiemu :) Nie pasuje mi tak samo hallowen, a niby czemu on ma mi pasować, czy Amerykanie uznają Wszystkich Świętych ? Każdy ma swoją kulturę i tradycje, należy je podtrzymywać, aby Polska była Polską.

aplauz
17-02-2010, 09:06
podawajcie maksymalny czas trwania :)

vegapk
17-02-2010, 09:19
Mam dokładnie tak samo jak ASPEKT - uważam że dłuższe niż pół godziny robią się nudne. Poza tym gdy dasz gościom zbyt dużo luzu to wszystko klapnie, nastrój uleci i.. jak to goście - zaczną z nudów pić...

carmen
17-02-2010, 10:21
zabawy maksymalnie 30 minut chyba, że dojdzie zbieranie na wózek itd.chociaż coraz mniej osób już to chce

karola2020
17-02-2010, 10:26
u mnie około 40 minut zabawy + zbieranie na wózek :)

Domino
17-02-2010, 12:51
U mnie tez do 30 min, ; za długo to uważam ze robi się nudne dla tych co nie lubią brać udziału w konkursach ;)

_TOMEK_
17-02-2010, 12:56
ja ma 30 minut zabawy choć zależy to wszystko jak chętnie goście wychodzą, staramy się to usprawnić i wyciągamy, ale nie za włosy :D
na koniec podziękowanie dla rodziców
a zbieranie na wózek to jak już młodzi koniecznie chcą to robię, ale sam od siebie nigdy!!
bo nie lubię takiego dziadowania i jest to nudne :/

karola2020
17-02-2010, 13:04
nie lubię takiego dziadowania i jest to nudne :/

Nie zgodzę się z Tobą, że zbieranie na wózek to dziadowanie. To jest najzwyklejsza w świecie tradycja i każdy z gości idący na wesele jest na to nastawiony i ma jakieś tam drobne w portfelu na tą okazję, a jeśli komuś się ta tradycja to nie musi brać udziału.

Domino
17-02-2010, 13:12
No jedni powiedzą że tradycja a następni że nadwyrężenie portfela gości którzy juz na prezent dali ilu ludzi tyle opinii co region to inaczej ale jeśli młodzi mają takie zyczenie to tez robie w końcu to ich impreza :056:

karola2020
17-02-2010, 13:13
No jedni powiedzą że tradycja a następni że nadwyrężenie portfela gości którzy juz na prezent dali ilu ludzi tyle opinii co region to inaczej ale jeśli młodzi mają takie zyczenie to tez robie w końcu to ich impreza :056:

no to niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego zawsze do tańca z Młodymi w trakcie wózka zawsze ustawiają się takie kolejki :)

Domino
17-02-2010, 13:17
Kolejki są ale zauważ ze na pewno nie wszyscy biorą w tym udział dlatego jednym może się to podobać a drugim nie i tak bedzie zawsze ;)

karola2020
17-02-2010, 13:20
tak będzie zawsze i ze wszystkim, fakt, nie wszyscy biorą udział ale większość, zresztą chyba nawet nie ma takiej zabawy, w której by wszyscy brali udział :)

Domino
17-02-2010, 13:31
No zgadza sie nawet idąc na przyjecie weselne nie wszyscy sie bawią ;)

LOOcek
17-02-2010, 14:00
nie lubię takiego dziadowania i jest to nudne :/

Nie zgodzę się z Tobą, że zbieranie na wózek to dziadowanie. To jest najzwyklejsza w świecie tradycja i każdy z gości idący na wesele jest na to nastawiony i ma jakieś tam drobne w portfelu na tą okazję, a jeśli komuś się ta tradycja to nie musi brać udziału.

Niekoniecznie...
Ta zabawa jest znana tylko niektórych regionach Polski.

Jak opowiadam czasem komuś o niej, kto jej nie zna, faktycznie uważa, że zajeżdża żebraniem i może być źle odebrana...

"Co kraj to obyczaj..."

karola2020
17-02-2010, 14:08
Niekoniecznie...
Ta zabawa jest znana tylko niektórych regionach Polski.

Jak opowiadam czasem komuś o niej, kto jej nie zna, faktycznie uważa, że zajeżdża żebraniem i może być źle odebrana...

"Co kraj to obyczaj..."

bardzo możliwe w moich rejonach ta zabawa jest odkąd pamiętam :)

kocis
17-02-2010, 14:24
A u mnie wręcz przeciwnie. Widzę że oczepiny są i mają się wyśmienicie. Ludzie chcą zabaw. Może ze 2 tylko takie wesela miałem przez kilkanaście lat że na oczepinach młodzi chcą tylko muche, welon i wózek i żadnych zabaw.
Nigdy nie spotkałem się jeszcze z sytuacją żeby młodzi nie chcieli wózka.
U mnie oczepiny trwają prawie zawsze ponad godzinę a jak wózek się przedłuży i młodzi chcą jeszcze ciotkę z ameryki to prawie 2 godz i nie spotkałem się z sytuacją że za długo.
Nieraz są wesela gdzie ludzie nie chcą wychodzić do zabaw to robi się jedną szybką zabawę, wózek i po sprawie. Ale w naszym regionie oczepiny są konieczne.

Mała Czarna
17-02-2010, 15:35
u mnie oczepiny trwają ok 30 minut, nie dłużej.
Co do zbierania na wózek nie bawimy się w takie rzeczy, bo w łódzkim to wymierająca tradycja ... :)

skubiszek
17-02-2010, 19:10
u nas zbieranie na welon jest ale w innych miejscach Polski już czasem tego nie spotykam


u nas oczepiny max 35 min, 2 zabawy, rzucanie, taniec odbijanie - zwięźle, zabawnie, nie długo i na temat

kocis
17-02-2010, 20:34
Co do zbierania na wózek nie bawimy się w takie rzeczy, bo w łódzkim to wymierająca tradycja ... :)
Czyżby? :zdziw:
A ja zawsze jak w łódzkim grałem to zawsze o to prosili

karola2020
17-02-2010, 21:36
u nas zbieranie na welon

hmm dziwne to trochę po co zbierać na welon skoro młoda przecież już ma welon :)

Mała Czarna
17-02-2010, 21:49
Co do zbierania na wózek nie bawimy się w takie rzeczy, bo w łódzkim to wymierająca tradycja ... :)
Czyżby? :zdziw:
A ja zawsze jak w łódzkim grałem to zawsze o to prosili

no nie wiem... ja odkąd gram w Łodzi nigdy nie chcieli żeby zbierać na wózek :)
Może miałeś farta :P

skubiszek
17-02-2010, 22:16
na welon się kładzie :) krochmalu za dużo i ze sztywniał ...oj nie znacie się no :D

karola2020
17-02-2010, 22:20
na welon się kładzie :) krochmalu za dużo i ze sztywniał ...oj nie znacie się no :D

aj bo tak wytłumaczyłeś, hmm jak jest zbieranie na wózek to nikt na wózku nic nie kładzie tylko na niego kasę zbierają :P a tym bardziej jak zbierają na podróż poślubną to na czym maja kłaść?? Na bilecie? :) :P

skubiszek
17-02-2010, 22:28
na kuponie totolotka :P

dobra poprawiam się :D

do welonu wrzucają :)

_TOMEK_
17-02-2010, 23:06
a co byście zrobili ?
jak grałem wesele w Krasnystawie za Lublinem i zbierają na wózek
i w trakcie gdy gram podchodzi do mnie ojciec młodej i mówi mi:

żebym powiedział przez mikrofon, żeby goście wrzucali co najmniej 10zł bo wrzucają po 1zł i po 2zł a to za mało, :galy:
odpowiedziałem mu żeby on to powiedział i nie chciał.

a ja nie powiedziałem tego bo nie mogło mi to przez gardło przejść :oops:

tomek
18-02-2010, 07:07
grałem wesele w Krasnystawie za Lublinem

sorki za OT, ale chciało Ci sie jechać z kuj.-pom. do Krasnegostawu na wesele :?: :galy:

zenmar
18-02-2010, 07:17
Najczęściej wyrabiam się w 15-20 minut - podziękowanie rodzicom, welon , muszka , taniec nowo wybranej pary, przyśpiewki weselne itp.Jeżeli jakiś konkurs lub zabawy to raczej przed oczepinami. Od kilku lat w moim regionie (Wielkopolska) w ogóle nie zbieramy pieniążków na wózek czy coś podobnego. PS. W ubiegłym roku byłem na weselu w Zielonej Górze i zespół do północy tylko grał a potem oczepiny ( w miarę krótkie) połączył z konkursami i to wszystko trwało 1,5 godziny. Jak dla mnie za długo, niby wesoło ale nudnawo.

balleno
18-02-2010, 08:27
mucha- welon
2-3 zabawy
wróżba
"wózek"

50 min do 1,15

potem zazwyczaj podziękowanie dla rodziców

ASPEKT
18-02-2010, 08:48
a co byście zrobili ?
jak grałem wesele w Krasnystawie za Lublinem i zbierają na wózek
i w trakcie gdy gram podchodzi do mnie ojciec młodej i mówi mi:

żebym powiedział przez mikrofon, żeby goście wrzucali co najmniej 10zł bo wrzucają po 1zł i po 2zł a to za mało, :galy:
odpowiedziałem mu żeby on to powiedział i nie chciał.

a ja nie powiedziałem tego bo nie mogło mi to przez gardło przejść :oops:

Miałem kiedyś taką upierdliwą Panią na weselu jako gościa, której nic nie pasowało,
w przerwach ,,jechała'' po kuchni, kelnerkach, zespole, że nie ma co zjeść - radzę sobie
z takimi ludźmi bardzo prosto (jeżeli przegina) - podchodzę w przerwie z bezprzewodowym sitem do takiego gościa i mówię ..,,proszę niech Pani powie to głośno przez mikrofon, zapewne Pani prośba zostanie uwzględniona''. Zawsze skutkuje.

_TOMEK_
18-02-2010, 10:04
tomek pisze
sorki za OT, ale chciało Ci sie jechać z kuj.-pom. do Krasnegostawu na wesele :?: :galy:


Grałem u kolegi z wojska
on był z Warszawy a ona z Krasnystawu
to było nie zapomniane wesele :D

ujechałem 30 klm. od domu - uderzyłem w sarnę :galy: to co?
sarnę do bagażnika i podwiozłem do domu aby był bigos :D

przed Lublinem korki bo remont drogi. :galy:
młody non stop dzwoni kiedy przyjadę :wpale:
także oni wychodzili do kościoła to ja podjechałem pod salę i wszystko w biegu :P

a po weselu pierwsze co to szukałem restauracji :067:
młodzi i rodzice młodego nosili nam i gościom herbatę
wiara przychodziła i mówiła, że żeby jeszcze orkiestra była do kitu to by jechali przed oczepinami do domu bo kucharki chyba spały w kuchni :zzz:
tylko na oczepiny wyszły popatrzeć :) i do rana ich nie widziałem :D

zespol2
18-02-2010, 13:22
maxymalnie 35 minut. oczepinki, 2-3 zabwy, podziekowanie.

czarek2502.81
19-02-2010, 07:34
Co do oczepin i wózka. Jestem z Krasnegostawu. U mnie oczepiny trwają ok jednej godziny. Prowadząc utrzymuje cały czas kontakt z goścmi po każdej zabawie pytam czy bawimy się dalej. Wózek prawie obowiązkowo - no chyba że nie można :). Podziekowania dla rodziców i tort. Potem 15 min przerwy i jazda dalej.



A teraz pytanie do TOMEK - gdzie grałeś w tym Krasnysmtawie :)

jazmen
19-02-2010, 20:24
Oczepiny w naszym wykonaniu trwaja 30-40 minut . Tort robimy zawsze przed 24 aby goscie jedli go popijajac kawe i mieli czas na obejrzenie oczepin . Jest to mój patent aby oczepiny nie tylko sie odbyły ale bawiły gości robie wiec cos w rodzaju kabaretu czyli na wesoło i ustawiam kamerzyste aby nie przegapił żadnej kwestii potem ludzie oglądajac film przełanczaja na oczepiny gdyż tylko ten moment wspominaja najchętniej,ba nawet kiedy mnie spotka ktos z wesela poznaje że to własnie ja grałem na danym weselu.Jeśli chodzi o podziękowanie to robie zawsze w pierwszym bloku po oczepinach.Podsumowujc tort ok20 minut oczepiny 30-40-minut podziekowanie 5minut i dochodzą jeszcze zabawy po21 dla dzieci ok 22 dla dorosłych ipo 23coś krótkiego czyki sztuczka magiczna . Najważniejsze to dobrze rozplanowac pokolei i trzymac sie planu wtedy mamy tzw komfort psychiczny i w przerwach możemy sie zrelaksowac i pogadac na inne tematy nie zawsze związane z weselam . g:)

aplauz
25-02-2010, 13:13
przyznać sie kto zaznaczył 1,3 h oczepiny !!!!

karola2020
25-02-2010, 13:15
O matko, przecież goście przez ten czas albo pousypiają albo uciekną :galy:

kocis
25-02-2010, 16:38
przyznać sie kto zaznaczył 1,3 h oczepiny !!!!

Ja :D
Tylko dlatego że nie było większej możliwości.
Jak się dobrze rozbujam to oczepiny od północy do rana trwają. A co.

dcg
25-02-2010, 17:28
U mnie od 30 do 60 minut sie wahają, średnio ok 40.
Ja kiedyśm miałem i takie co trwały 2 godz.
Na wózek goscie po prostu nie dawali skończyć, sypali dolarami wtedy i grubymi banknotami. Normalnie było na co popatrzeć. jak bysmy skończyli, to i tak by dalej tańczyli - im muzyka nie przeszkadzała w tańcu. :D

bordun
25-02-2010, 18:56
no to u nas ok 15min...
oczywiście najpierw welonik...
potem rzucanie welonikiem
potem ewentualnie to samo z muchą albo krawatem - ale to zależy czy ta druhna która chwyci welon nie ma chłopaka, bo jak ma bo to opuszczamy, poprostu idzie po niego i już mamy nową pare młodą
potem dla nich sto lat, gorzko, no i taniec dla nowej pary młodej
i po sprawie:)
idzie to szybciutko bo o 1.00 koniec wesela:)

zespoljoker
11-03-2010, 17:14
Też bym chciał kończyć wesele o 1:00
Ale do rzeczy, my robimy to w 30 - 40 min i podobnie jak wszyscy, tylko z tym "wózkiem" uzgadniamy wcześniej z młodymi, bo jednak nie wszyscy to akceptują. Można to zrobić w trochę innej formie: obtańcowywanie Pary Młodej za symboliczną złotówkę na zasadzie konkursu przy zwrotkach przyśpiewek na ludową nutę, typu: "Szła teściowa przez las . . ." Które z Młodych więcej uzbiera do swojej "skarbonki" to te trzyma domową kasę przez najbliższy rok, lub inny pretekst.
Co do konkursów oczepinowych to Młodzi wybierają je sobie z szerokiego wachlarza jakim dysponujemy i wtedy nie ma zaskoczenia a i czasem pretensji.

geny2
29-03-2010, 14:43
u nas na wózek prawie nikt już nie zbiera ,gospodarze raczej chcą sie postawić i nie wyciągać kasy od gości oczepiny 30 min.Zawsze uzgadniam zabawy żeby nie było pretensji
wesela też coraz krótsze w umowie do 5-tej rano ale zazwyczaj 4.30 nie ma komu grać
90% gospodarzy daje po flaszce kazdemu i placek i do domu.
Wesele powinno byc do 2 max może kiedys tak będzie.
z ta skarbonką i drobnymi to mi sie podoba
W tym roku nawet już kilka wesel że prosto do knajpy jedziemy ,bez grania pod domem

dj arq
30-03-2010, 18:09
30 minut do 45. I zasada taka że wszystko robimy raz dwa, żeby się gościom nie znudziło
1. Jak młodzi się poznali - macanie po kolanie
2. Zdejmowanie na czas - ile sekund tyle pocałunków w różne miejsca para młoda musi sobie dać
3. Rzucanie wianka itd.
4. Wykupywanie butów itp.
5. Wózek
Jak młodzi nie chcą oczepin to tłumaczę tak długo aż zechcą :P

Mała Czarna
30-03-2010, 18:22
Jak młodzi nie chcą oczepin to tłumaczę tak długo aż zechcą :P

pewnie :D wtedy krócej gramy, jakby na to nie patrzeć :P

Elestra
30-03-2010, 19:33
tak czytam posty i widzę że jeszcze w wielu miejscach zbierają na wózek,u nas to już poszło do lamusa.Oczepiny max.u nas 40 min.podziękowanie dla rodziców proponuje około 23 później partia 4-6 utworów i tort po torcie partia 4-6utworów i oczepiny.Na zakończenie oczepin konkurs dla gości.

dcg
30-03-2010, 22:39
A u nas po ocepinach zaraz tort i póxniej podziękowania dla rodziców, też oczywiście, jak sobie młodzi życzą.

ASPEKT
31-03-2010, 07:08
Uważam, że podziękowanie rodzicom powinno mieć miejsce w godzinach 20 - 23.
Rodzicom należy się szacunek i nie taktowne są w tym momencie komentarze podchmielonego wójka ,,Józka'', im wcześniej tym mniejsze prawdopodobieństwo profanacji tej uroczystej chwili.
Nie łączę podziękowania rodzicom z oczepinami.

To jest moja ,,wizja'' do której przeważnie przekonuję młodych, lecz jeżeli mają swój scenariusz, oczywiście go realizujemy.

dcg
31-03-2010, 09:51
Kwestia też stron, skoro u nas sie tak utarło...
Znowu "młodzi" oglądają płytki i tak sobie życzą...
Do oczepin może sie wiele zdarzyć jeszcze, a tak dziekują też za przygotowane przyjęcie i atrakcje.
Niegrzecznie jest kiedy daja kwiaty rodzicom, które sami otrzymali, powinni mieć swoje, wczesniej kupione i odrózniające sie od pozostałych.

ASPEKT
31-03-2010, 09:56
Niegrzecznie jest kiedy daja kwiaty rodzicom, które sami otrzymali, powinni mieć swoje, wczesniej kupione i odrózniające sie od pozostałych.

2 razy miałem przypadek, młodzi wyciągnęli wiązanki z pośród swoich i dali rodzicom.
Siara na całego.

dcg
31-03-2010, 10:11
A jeszcze, kiedy nieżyje ktoś z rodziców lub najbliższych - daja te wiązanki na grób - że nikt im tego nie wypersfaduje...

karola2020
31-03-2010, 10:24
daja te wiązanki na grób - że nikt im tego nie wypersfaduje...

dlatego zawsze im mówię, żeby tego nie robili i...nie robią :P :D

Mix
10-04-2010, 15:42
Po pierwsze Młodym trzeba wytłumaczyć, że wesele to nie dancing, dyskoteka a spotkanie rodzinne. Impreza nie tylko taneczna ale i biesiadna. Co za tym idzie, wesele nie składa się tylko z tańca, przerw i konkursów. Oczepiny są równie ważne jak powitanie młodych, podziekowania dla rodziców czy tort. Jesli chcą rezygnować z oczepin niech rezygnują ale ja nie biorę odpowiedzialności za to, co się zdarzy. A konkursów więcej niż 2 ( poza tymi oczepinowymi ) generalnie nie robię. Bo nie ma na to czasu. Czasami wogóle nie robię konkursów.
Są bloki taneczne, przerwy, gorące posiłki, śpiewy przy stołach, zabawy dla weselników ( przy stołach, mamy takie swoje patenty). Tort, podziękowania dla rodziców, toasty, przerwy - więc kiedy.
Z reguły wesela ( na których gramy) zaczynają się ok 18 tej, pierwsze tańce ok 19.00
Bez Oczepin wesele to nie wesele. Szkoda, że coraz więcej młodzieży wyznaje takie głupie, wzięte z Zachodu zasady zabawy weselnej. Bez oczepin, tortu, konkursów ... więc po cholerę zespół muzyczny ... lepiej wynająć Dja i to takiego typowego z dyskoteki, co to nie mówi, tylko zmienia playlisty i pije piwo. I niech muzyka dudni, łupie od 19 tej do 4 tej.
Ok. 23 starzy się rozejdą, młodzi spiją a o 2 giej młoda z młodym przyjdą o powiedzą "koniec" i jeszcze żeby było taniej bo wcześniej skończył.
Niedługo wesela to będzie obiad z muzyką z komputera i godziną na free drink.
Generalnie jak słyszę młodych i te ich wymądrzanie się, czego to oni nie widzieli, słyszeli, czego to oni nie chcą a co chcą, to język mnie świerzbi by wyzwać ich od debili i półgłówków. Skąd oni biorą takie teorie na temat zabawy weselnej, zespołów itp ? Jednak zawód nie pozwala na takie potraktowanie klienta, więc spokojnie czekam na zakończenie tematu, kiwam, że tak, macie racje, podpisuje umowę, biorę zaliczkę. A wesele i tak zostanie zagrane i poprowadzone jak chcę. Bo porpostu inaczej się go nie poprowadzi i nie zagra. Chociażby przykład: przychodzą młodzi ze świadkami...a czego to oni nie widzieli, słyszeli, więc chcą na weselu ambitną muzyke bo disco polo i biesiadami to oni gardzą i nie będzie u nich takiej muzyki. Ok, jedziemy ambit, swing, latino, santana itp ... po godzinie przybiega świadek i prosi o Czarownicę. Więc "wiśta wio", szalona, prywatki, kukaracze, bajabongi i inne następnie cyganie, sokoły, dzieweczki i towarzycho aż buty gubiło.
:diabel:

dcg
10-04-2010, 15:58
Jest takie powiedzenie, głęboko oddające sens powyższego: "nie wierz gębie, połóż na zębie". :)
Hitem było, kiedy oglądając płytkę z wesela gdzie graliśmy - słyszę marsza w nie naszym wykonaniu. A no kamerzysta się spóźnił i inny kawałek dograł, bez pokazywania nas. Dobrze, że tylko z wyprowadzenia Pani Młodej z bloku, niedobrze, że gorzej wykonany, bo w pierwszej chwili słuchając, złapałem się za głowę - co jest? co ja zrobiłem? Zimny pot spłynął mi po czole, a tu takie mecyje... :P

Mix
10-04-2010, 16:10
Podobnie jest z prezentacjami video ... DAWNO temu odeszłem od pokazywania demo video. A ci ludzie jak głupki trzymają się zasady ... " jak zobaczym na videło, to weźmiem", to bierzcie odpowiadam, ale nie mnie :) trochę żart, ale tak na powaznie, nie chce mieć żadnych prezentacji video, nie dość, że potem sypią się pytania jak, po co, czy u nas będzie to samo, albo, nam się to nie podoba, to tez nie ... e wogóle, to państwo nie robicie tego co chcemy, więc szukamy innej kapeli, albo powiedzą ci, że zmontowałeś na komputerze. Jak ktoś mnie pyta o video mówię, że serwer nie działa i narazie filmów nie ma. Jeśli ktoś ma nas wynająć to wynajmie, bez względu na to czy masz film czy nie. I nie narzekam na zlecenia, tym bardziej, że prowadzę 6 składów ( niejako zespół liczy 23 osoby ! ). Naprawdę nie ma co się cackać z młodymi, oczywiście kultura i tak dalej, ale jak ktoś mi zaczyna "wyjeźdzać" z głupotami typu "a gdzie pan grał, jak długo pan gra, albo czy pijecie alkohol" to jeży mi się sierść i potrafię byc niemiły :) I jakoś widać to działa, młodzi zastanawiają się nad swoimi pytaniami. I jeszcze jedna złota zasada - unikać długich wypowiedzi. Krótko i na temat. Z własną autoreklamą ( że my to tacy a tacy ) uważać, bo niedowiarka i tak nie przekonasz. A ludzie szukają i wybierają zwyczajnie tańszych ( nie lepszych, znanych a tanich ) ... oczywiście nie wszyscy bo inaczej nie mielibysmy roboty :).

Gość
11-04-2010, 10:26
Krótko mówiąc wymagania telewizyjne ale płace jak dla statystów.......?? ;) Może to i słuszne ?
Bo jak nie artysta to kto? :P

zespoljoker
11-04-2010, 16:35
:urban: Jak to kto ? Klezmer, chałturnik, wyrobnik, taki sobie grajek bez dyplomu Akademii Muzycznej, choć znam i absolwentów wymienionej co pitolą po weselach i innych potupajkach aby dorobić do marnej pensyjki w filharmonii, czy teatrze muzycznym.
ps. Zgadzam się z MIX -em. :(::

kris11
12-04-2010, 08:02
I jeszcze jedna złota zasada - unikać długich wypowiedzi. Krótko i na temat. Z własną autoreklamą ( że my to tacy a tacy ) uważać, bo niedowiarka i tak nie przekonasz. A ludzie szukają i wybierają zwyczajnie tańszych ( nie lepszych, znanych a tanich ) ... oczywiście nie wszyscy bo inaczej nie mielibysmy roboty .

Piwko Mix ;) :zrowko:

melodyjka
26-04-2010, 09:38
"nasze" oczepiny trawają max 40 minut,wlasnie po to zeby nie zanudzic reszty gosci,staram sie prowadzic szybko ,sprawnie i na wesoło :D

Mix
26-04-2010, 15:25
W ciągu ostatnich dwóch lat zauważyłem spadek zainteresowania oczepinami. Coraz mniej osób patrzy z zainteresowaniem na to co dzieje sie na parkiecie podczas oczepin. Dotyczy to głównie wesele w mieście - na wioskach jest inaczej.
Z reguły większość siedzi, je, pije, gada lub wychodzi na zewnątrz. Największe zainteresowanie to początek czyli wybranie nowych młodych i zbieranie na wózek - reszta ... tak sobie. Więc to co pomiędzy prowadzę szybko, treściwie i bez zbędnych dodatków. U mnie oczepiny ( jesli nie wydarzy się "odkupywanie butów młodej pary ) trwają 30 min. Potem liczenie, wspólne foto, ciepłe danie i muzyka do końca. Potrafimy grać nawet 1,30 min non stop :) Więc ok 4 tej mamy już z "bani" - młodzi nie przedłużają bo ludzie powymiękali :)

Bartii
05-05-2010, 16:34
Miałem kiedyś taką upierdliwą Panią na weselu jako gościa, której nic nie pasowało,
w przerwach ,,jechała'' po kuchni, kelnerkach, zespole, że nie ma co zjeść - radzę sobie
z takimi ludźmi bardzo prosto (jeżeli przegina) - podchodzę w przerwie z bezprzewodowym sitem do takiego gościa i mówię ..,,proszę niech Pani powie to głośno przez mikrofon, zapewne Pani prośba zostanie uwzględniona''. Zawsze skutkuje.

Megaaa! Miałem 2-3 takie przypadki, a na to nie wpadłem... "To świetna rada wuju" :D

Vszu
06-05-2010, 17:06
U mnie całość oczepin to około 1:15 min.

W skład całości wchodzą:
1.Podziękowania
2.Welon+mucha
3.Jedna dłuższa lub dwie krótsze zabawy
4.Wózeczek
5.Tort

Niestety jeszcze często się zdarza kradzież butów! NIENAWIDZĘ TEGO!!

Mała Czarna
06-05-2010, 17:14
Niestety jeszcze często się zdarza kradzież butów! NIENAWIDZĘ TEGO!!
To możemy sobie przybić piątkę g:P

zespoljoker
06-05-2010, 17:18
:P a które to tam było "NIE KRADNIJ !!!" ?
a Oni i tak kradną i nie tylko buty ale i naszą krwawicę. :(::

Mała Czarna
06-05-2010, 17:28
Jeszcze jak buty zabierają to pół biedy, ale jak łapią podwiązkę albo marynarkę Młodego,
to budzi się we mnie demon g:P hahaha

zespoljoker
06-05-2010, 17:52
Grałem kiedyś na takim weselu ,że chłopaki z OSP podjechali wozem bojowym i ukradli Pannę Młodą. Chcieli za nią skrzynkę weselnej a Młody nie chciał dać. To były jaja i konsternacja. Sprawę uratował ojciec Młodej i dał tę skrzynkę strażakom, bo przecież musieli ugasić czyms pragnienie.

Mała Czarna
06-05-2010, 18:01
Chcieli za nią skrzynkę weselnej a Młody nie chciał dać.
hahaha no pięknie. Już by miał ode mnie za takie coś :wpale:

JoannaL
07-05-2010, 20:29
a które to tam było "NIE KRADNIJ !!!" ?

7

PS. apogeum stanowiło wykupowanie sznurówek młodego :533:

pjuraszek
13-06-2010, 10:38
U nas całość trwa 20-30min maksymalnie.
Tradycyjnie:
1. welonik, mucha (krawat)
2. całowanie w różne części ciała na tyle sposobów ile było ząbków w grzebyku w welonie (w połowie mała przerwa, młodzi muszą pokazać jak całowali się gdy pierwszy raz byli sami w domu)
3. kilka pytań, zagadek dla obu par
4. na konec wolniutki taniec

U nas tort jest chwilę po obiedzie, coś dla dzieci ok godz. 19, dla rodziców ok. 22

Bartii
09-09-2010, 17:02
Oczepiny trwają u mnie ok 30 minut:

1. Podział obowiązków dla PM (losy z kapelusza, bez balonów - goście zawsze reagują entuzjastycznie).
2. Wybór nowej PM
- walka młodego o welon - mur panien wokół młodej, w nagrodę młoda całuje młodego w różne miejsca tyle razy ile sekund zajęła mu walka.
- walka młodej o krawat, analogicznie, jednak nagrodą jest ilość zdrobnień dla ukochanej wypowiedzianych na kolanku
- taniec nowej PM - czasem w płetwach :D
3. 1 topowa Zabawa - Dzidziuś (śpioszki wszyte w koc, rączki młodej i jazda!) lub Randka w ciemno (państwo młodzi rozpoznają się po głosie - śmiesznie zmienionym)

- podziękowanie rodzicom robię koło 22-23 i kończę walcem świetlistym
- zbieranie na wózek uważam za żenujące... i nigdy tego nie robiłem
- tort w opolskim jest najczęściej po obiedzie, co jest świetnym pomysłem, gdyż wtedy najbardziej smakuje :P
- inne zabawy, tańce integracyjne, quizy i dodatki przewijają się już od początku wesela, przez co zawsze "coś" się dzieje

zespoljoker
10-09-2010, 10:29
Całkiem fajne te wszystkie propozycje. My dokladamy jeszcze "Przysięgę małżeńską" oczywiście na wesoło oraz przysięgę nowej MP.
Wszystkie elementy oczepin i ich dobór pozostawiamy w gestii MP jak również zabawy i konkursy uzgadniamy wcześniej. Pozwala to uniknąć niepotrzebnych konsternacji jak np. podczas zabawy "Pompowanie balonów - dla bezpruderyjnych" czy "Tańce na leżaco" które to mają oczywiste podteksty erotyczne.

żołnierz
11-10-2010, 22:14
Ja nie lubię tylko jednego . Już nie idzie patrzeć na to jak przepychają jajko między nogawkami.

zespoljoker
12-10-2010, 10:13
Co do tego jajka to sie z tobą zgadzam ale jak młodzi wcześniej tak sobie zażyczyli to trzeba to zrobić. W końcu to ich wesele a nie Twoje i będą mieli taka "siarę" jak chcą.
Macanie po kolankach lub nie daj Boże po biuście też jest żenujące ale co tradycja to tradycja.
Spotkalem się też z taką oto scenką: Młoda poznaje Młodego po zawartości rozkroku badając to [z zawiązanymi rzecz jasna oczami] chochelką wczesniej wybranego rozmiaru [rozm. europejski, azjatycki i afrykański]
Kompletna żenada a niektórym się podobało.

No i co Pan zrobisz? Nic Pan nie zrobisz !

ASPEKT
12-10-2010, 12:37
Kompletna żenada a niektórym się podobało.

dlatego o gustach SIĘ nie dyskutuje :!:

Jeżeli zrobienie jakiejś zabawy działa Wam na cerę, a młodzi ją chcą mimo wszystko,
to nie bierzcie zlecenia na takie wesele. O ! i już ;)

Mi rybka, czy młoda poznaje po uszach czy po kroku.
Młodzi sami wybierają część ciała i głośno o tym informują wszystkich gości.
Jajka ? jak chcą - nie ma sprawy.
Wałek ? - ,,zajefajnie'' wygląda jak wnuczek 6 letni przekazuje babci wałek między babcine uda :/

Wg. mnie wszystkie zabawy to jedna wielka kicha, może dlatego, że już od kilku lat patrzę na jedno i to samo - 20 zabaw ,,krąży'' po kraju i zespoły je robią na weselach,
tylko konferansjerka jest inna.

Ja jestem bardzo ciekaw co w tym temacie będzie miał do powiedzenia w Kargowej
zawodowiec w tej dziedzinie, ciekawi mnie na co nowego otworzy moję oczy.

wirek79
13-09-2011, 16:38
jeszcze nigdy nie spotkałem się z prośbą o dlugie oczepiny.zawsze mlodzi proszą o krotkie.U nas trwają ok.30 min i myślę,że to w zupelności wystarczy.

aplauz
15-05-2012, 08:27
Czasami proszą by w ogóle nie było

Mix
15-05-2012, 08:35
Prawda, jednak 99% wesel gram z oczepinami. Nie chcą za bardzo uczestniczyć w zabawach, szkoda, bo sami nie wiedzą ile tracą. W końcu to pierwsze wesele jest raz w życiu i pobawić się nie zaszkodzi. U mnie zwykle ok., 45 min o ile nie pozabierają butów i innych cześci garderoby - wtedy zabawa się przeciąga. U mnie z propozycji: rzut welonem, muchą, taniec niespodzianka dla nowej pary, wałeczek, krzesełka z fantami, On i ona, zbieranie na wózek. Czasami - choć rzadko, przejście młodego pomiędzy butelkami, siłacze. Wcześniej wszelka integracja od początku wesela:Gospodarze, rodzinne toasty, życzenia balonikowe, biesiady, kto się urodził, kopciuszek + animacje taneczne. I cały czas coś się dzieje. Dodatkowo tort, podziękowania, zwykle dodatkowa atrakcja jak fajerwerki, lampiony, coś pieczonego. I tak od 19 tej do 3 ciej, bo potem to już "rozchodniaki". I do domu.

dcg
15-05-2012, 15:55
Ostatnio mnie PM prosi aby patrzyła na oczepiny z pozycji Jury...
Ja to rozumiem i tak czynię.
Nie pamiętam, kiedy był wałek, chyba z 20 lat temu...

Mix
15-05-2012, 18:48
Nie pamiętam, kiedy był wałek, chyba z 20 lat temu...

No właśnie, młodzi nie znają, starym przypomnę :)

zespoljoker
15-05-2012, 18:51
Nie pamiętam, kiedy był wałek, chyba z 20 lat temu...
Zbyt sugestywny i wulgarny...
Nie robię. :P

Mix
15-05-2012, 18:55
Własnie, niektórym się tak wydaje. Ale wałek pod szyją jest o wiele ciekawszy niż "pomiędzy nogami", tak ?

zespoljoker
15-05-2012, 19:30
Ale wałek pod szyją jest
ni w pipę ni w drzwi.
Cały sens zabawy z wałkiem właśnie jest jak jest między nogami ...
A mnie to mierzi i jest żenujące zwłaszcza dla pań w średnim wieku [czyt. rodziców]
Robię takie zabawy w których sam bym wziął udział bez żadnej krępacji i moja mama i żona też. g:hmm

nun
15-05-2012, 20:35
W moim regionie oczepiny to oczepiny (trwające 5-10min.), a tzw. zabawy weselne (nie mylić z tańcami) nie wlicza się do oczepin i robi się je (chociaż coraz rzadziej i coraz mniej) w róznym czasie wesela. (mam wrażenie, że u większości z Was te zabawy są cześcią oczepin).

Mix
15-05-2012, 21:46
A mnie to mierzi i jest żenujące
Ciebie tak, ale jak widać nie dla wszystkich.

karola2020
16-05-2012, 07:14
Ej tam oczepiny muszą być, nawet jakieś krótkie ale muszą :)

zespoljoker
16-05-2012, 08:21
ale jak widać nie dla wszystkich.
Gdzie widać?
Bo ja nie widzę poparcia dla wała na tym forum. :diabel: :one:

Mix
16-05-2012, 08:40
Gdzie widać?
Bo ja nie widzę poparcia dla wała na tym forum.
Ja widzę wśród klientów - chcą, to się robi.

[ Dodano: 2012-05-16, 08:42 ]

Ej tam oczepiny muszą być, nawet jakieś krótkie ale muszą
Przecież to wesele, tradycja, zabawa i pamięć - jak było fajnie.
Niedługo zacznie się jak za granicą - 4 godziny, obiadokolacja, free drink one hours a potem - spadówa, do domu. A kto chce , niech siedzi i sam płaci za siebie.
Dobrze, że jednak są jeszcze młodzi, którzy myślą po polsku :)

kris11
16-05-2012, 09:30
Różnie,ze wszystkimi zabawami ,podziekowaniami itp do godziny.

zespoljoker
16-05-2012, 10:22
Ja widzę wśród klientów - chcą, to się robi.
Pewnie,że się robi jak chcą ale tak jak mówiłem wcześniej: rolą kapeli jest też doradzić i zasugerować efekty po takiej zabawie. Zniesmaczenie i zażenowanie niektórych gości już daje do myślenia.
Miałem kiedyś taki konkurs oczepinowy:
Młody z zawiązanymi oczami miał ustami zdjąć Młodej podwiązkę, niby śmieszne, niby jaja a po oczepinach mało nie zebraliśmy po twarzy od ojca Młodej. Że niby naraziliśmy ją na śmieszność i jak to wygląda,żeby przy wszystkich Młody wkładał głowę pod suknię między nogi ... itd,itp.
Poczucie humoru i dobrego smaku nie zawsze idą w parze. :kosci:

albo przekładanie jajka przez nogawki: stare, niby śmieszne ale MP już tego w moim rejonie nie chcą. ;)

Mix
16-05-2012, 10:29
Pewnie,że się robi jak chcą ale tak jak mówiłem wcześniej: rolą kapeli jest też doradzić i zasugerować efekty po takiej zabawie. Zniesmaczenie i zażenowanie niektórych gości już daje do myślenia.
Jocker, czemu mnie uświadamiasz ? Sądzisz, że nie wiem ?
Starasz się powiedzieć mi "nie , nie rób wałka, bo mi to się nie podoba, ja tego nie robię, więc ty też tego nie rób..." - no coś takiego przychodzi mi teraz na myśl. :559:
Upierdziałeś się z tym wałkiem jak nie wiem :)

Ja na prawdę nie należę do początkujących stary i co nieco wiem o prowadzeniu wesel. Wierz mi, że moi klienci i ich goście nie są zażenowani wałkiem. Mam też fajny filmik na swojej stronie www z tą zabawą. Zobacz jak chcesz.

Poczucie smaku, gustu i kultura to u mnie podstawa. I są młodzi, którzy nie wyrażają chęci na dany konkurs, to się go nie robi. Są też tacy, którzy chcą aby młody wkładał młodej głowę, rękę pod suknię - wtedy mówię "nie, tego nie robię". To tak dla jasności jocker ;)

zespoljoker
16-05-2012, 10:49
Poczucie smaku, gustu i kultura to u mnie podstawa. I są młodzi, którzy nie wyrażają chęci na dany konkurs, to się go nie robi. Są też tacy, którzy chcą aby młody wkładał młodej głowę, rękę pod suknię - wtedy mówię "nie, tego nie robię". To tak dla jasności jocker ;)
Popuść gumkę Mix,
Z powyższym cytatem się zgadzam w 100% :one:
Co do wałka to wyraziłem tylko swoją opinię i tyle. Po to chyba jest to forum i ten temat. :D

Mix
16-05-2012, 10:53
Popuść gumkę Mix,
Zawsze mam popuszczoną :diabel:

Markus49
23-05-2012, 22:11
Są też tacy, którzy chcą aby młody wkładał młodej głowę, rękę pod suknię - wtedy mówię "nie, tego nie robię". To tak dla jasności jocker

No tak jak ktoś z gości zdjął Młodej podwiązkę to niech ją też założy, a nie tam Młody będzie wkładał ręce pod sukienkę.

Nie popadajmy w skrajności bo trąci mi tu trochę snobizmem.

Jeżeli młodzi zgadzają się na konkursy itp. to co za problem?

Zawsze przed oczepinami ustalamy z Młodymi takie szczegóły i nikt nigdy do nikogo nie ma pretensji.

verce
04-08-2012, 20:30
Sporo osób głosowało. :)