To samo co zwykle... do dyskusji każdy mądry, a jak trza pograć w Rzgowie to trzech na dwustu ma coś do "powiedzenia"...
Ja grałem już chyba w każdej możliwej konfiguracji (z big-bandem włącznie). Teraz gram jako DJ. Dlaczego? Bo przede wszystkim mam spokój psychiczny i nie muszę co weekend wysłuchiwać że ta ma okres a tego boli głowa. Ja też jestem tylko człowiekiem, ale tak jak lekarz, murarz czy sportowiec, idę do roboty i robię swoje. Mimo gorszego dnia. Ponadto - przynajmniej u nas - konkurencja wśród DJ'ów jest mniejsza niż wśród zespołów. O hajsie nie piszę, bo akurat stawki każdy ustala sobie sam..
Najważniejsze to chyba znaleźć sposób na siebie i tym przyciągać klientów. A jeśli dodatkowo jesteśmy w stanie połączyć pasję ze sposobem na życie, to już w ogóle jest bajlando. I tego Wam życzę